piątek, 6 lutego 2015

Opowiadanie Annabeth - Rozdział IV

  Część I                             


  Wstałam jak zwykle o 6.00, w końcu dzisiaj jest poniedziałek, kolejny dzień do szkoły. Umyłam głowę, ubrałam się i byłam gotowa do wyjścia, gdy zadzwonił mi telefon.
-Omg, nie zgadniesz z kim przed chwilą rozmawiałam. Zresztą zaraz ci powiem. Schodź, jestem pod twoją klatką. -powiedziała podekscytowana Ada.
-Okej, to za chwilę bę... -nie skończyłam, bo brunetka się rozłączyła.
 Po zamknięciu mieszkania, zeszłam na dół po schodach i na dworze czekała na mnie przyjaciółka. Na włosach miała koka, nałożyła na siebie niebieski T-shirt i krótkie czarne spodenki. Dziewczyna podeszła do mnie do mnie i powiedziała:
-Spotkałam Olę i powiedziała mi, że Wiktoria i Karol zerwali. Podobno powiedział jej, że wciąż mu na tobie zależy i spróbuje ciebie odzyskać.
-Dobra. A ty czemu się tak tym ekscytujesz? -spytałam niewzruszona opowieścią o moim byłym.
-Bo jak dobrze pamiętam jeszcze niedawno chciałaś, żeby do ciebie wrócił. Czy może coś się zmieniło? Albo ktoś to zmienił?
-Nie. Chodźmy lepiej do szkoły, bo się na matme spóźnimy.
 Jak cała klasa się spodziewała, pani zrobiła kartkówkę. Po lekcji z Adą i Kasią wyszłyśmy na boisko popatrzeć jak chłopaki z naszej klasy grają w piłkę w nożna. Na następnym przedmiocie mieliśmy wolną lekcję, ponieważ nie było nauczycielki, więc zostaliśmy na podwórku.
-Więc jak minęła wizyta twojej siostry? -spytała Kasia.
-Całkiem dobrze. Zgadnijcie kto jest kuzynem jej chłopaka. -powiedziałam ...oczywiście Łukasz.
-Nieźle. To musi być przeznaczenie. -skomentowała Ada. -I co robiliście?
-Siedzieliśmy u mnie w pokoju i oglądaliśmy horror. W pewnym momencie zasnęłam, ale miałam powalony sen.
-No to opowiadaj, na co czekasz. -powiedziała Kasia.
 Dziewczyna ma długie, blond włosy, które nosi zazwyczaj spięte w kucyka. Ubrana była w koszulkę w kwiaty i miała na sobie czarną spudniczkę.
-Powiem skróconą wersję, okej? Więc leżałam na kocu z Karolem, pocałował mnie i ....
-Uuu. -dodała Ada.
-..i sobie poszedł. Następnie przyszedł Łukasz i tańczyliśmy, potem wrócił Karol i zaczęli się bić. Koniec. A no i obudziłam się przytulona do blondyna.
-O kurczę. Szkoda, że tego nie widziałam. -dodała Kasia.
-A czekaj, mam zdjęcie. Zaraz ci pokażę.
-Skąd je masz? -spytała najwyraźniej zaciekawiona Ada.
-Jego brat Alex nam zrobił.
 Pokazałam dziewczynom zdjęcie, które dzisiaj rano wysłał mi Łukasz, z pytaniem co u mnie i czy by pierwszą osobą, która powiedziała mi ,,dzień dobry". Siedziałyśmy tak sobie i rozmawiałyśmy, kiedy zobaczyłam lecącą piłkę prosto na nas. Walnęła lekko głowę Kasi i poleciała za nas.
-Sorry, dziewczyny. Nie chciałem kopnąć w waszą stronę. Wszystko w porządku? -spytał chłopak blondynki, na co ta się uśmiechnęła i powiedziała, że nic jej się nie stało. Chłopak miał na imię Kuba. Miał na sobie białą koszulkę, jasne jeansy i addidasy na nogach. Gdy podniósł bluzkę, żeby otrzeć pot z czoła, ukazał się jego umięśniony brzuch, gdy Kasia to zobaczyła otworzyła szeroko buzię i patrzyła się na chłopaka. Przestała, gdy usłyszała mój i Ady śmiech. Chichotałyśmy, dopóki nie zadzwonił dzwonek zwiastujący kolejną lekcje. Reszta dnia w szkole upłynęła szybko. Wracając z przyjaciółkami do domu zadzwonił telefon. To był Karol.
-Hej.
-Cześć, czemu do mnie dzwonisz?
-Chcę się z tobą spotkać.
-Po co?
-Muszę z tobą porozmawiać. To jak będzie?
-Dobra, po szkole w parku.
-Dzięki, papa.
-Pa.
-Kto dzwonił? -spytała Kasia.
-Karol chce się spotkać.
-Pójdziesz?
-Tak, po szkole spotykamy się w parku.
Razem z Adą odprowadziłyśmy blondynkę na przystanek i poszłam spotkać się z chłopakiem.


Dzięki za przeczytanie mojego opowiadania. To jest pierwsza część tego rozdziału, w niedzielę  wstawię drugą. Co sądzicie o tym rozdziale??
~Annabeth

2 komentarze: